Barri Gotic, czyli średniowieczna dzielnica gotycka znajdująca się w centralnej części Barcelony. Jest niewątpliwie bardzo klimatycznym i magicznym miejscem, gdzie w ciasnych uliczkach przechadzają się tłumy turystów z naprawdę wysoko podniesionymi głowami.

Barri Gotic już od czasów rzymskich stanowi centrum Barcelony. Jest ona perłą Starego Miasta z bardzo gęstą, bardzo dobrze zachowaną po dziś dzień średniowieczną zabudową. Jest to również najgęściej zaludniona część miasta, z niezliczoną ilością sklepików, restauracji, galerii itp. miejsc.

W jej przecudownych, wąskich uliczkach bardzo łatwo jest się zapomnieć i zboczyć z obranego, zamierzonego wcześniej kursu. Jest to tutaj jak najbardziej normalne zjawisko, dlatego na tę część Barcelony zaplanujecie sobie czas z bardzo dużą zakładką czasową 🙂

Poniżej wymienimy wam kilka kluczowych miejsc w tej dzielnicy, które mogą ułatwić Wam zwiedzanie. Do części z nich odsyłamy w załącznikach. Ponieważ w trakcie spaceru po Barri Gotic w kilku miejscach wskażemy Wam pozostałości po rzymskiej nekropolii na której wyrosła – zachęcamy do przeczytania wpisu Historia od Barcino do Katalonii.

Placa Nova

Zanim przejdziemy w magiczny labirynt wąskich uliczek Barri Gotic, przy tym placu nie wolno pominąć domu handlowego z lat 60-tych XX wieku. Ozdabia go okazały, z pozoru trochę tutaj niepasujący fryz. W tym secesyjnym budynku mieści się sklep z zabawkami oraz siedziba Stowarzyszenia Architektów Col-legi d’Arquitectes, a sam fryz zaprojektował Pablo Picasso. Wykonany został przez Norwega Carla Nesjara i chyba nie ma takiego przewodnika, w którym zabrakłoby ilustracji go przedstawiającej.

Obracając się w drugą stronę (również przy tym placu), znajduje się jedna z głównych bram w rzymskich murach, które niegdyś okalały całe miasto. Jej wieże pochodzą z I wieku p.n.e. Nosi nazwę Portal del Bisbe, czyli Brama Biskupa, ale nazwę tą nadano jej dopiero w XVIII wieku i wywodzi się od pobliskiego Pałacu Biskupa. Znajduje się obok nich także mały skrawek dawnego rzymskiego akweduktu, który doprowadzał wodę do miasta. Także odbijając na moment w prawo (patrząc na wprost na bramę), idąc w Carrer de la Paula – znajdziemy przy niej kolejne pozostałości rzymskich obwarowań.

Portal del Brisbe - Brama Biskupa
Portal del Brisbe – Brama Biskupa

Na Placu Nova obowiązkowo należy sobie zrobić pamiątkowe zdjęcie przy stojących na chodniku, dość sporych rozmiarów literach. Tworzą słowo Barcino – czyli nazwę miasta z czasów rzymskich. Ich autorem jest kataloński artysta Joan Brossa.

Dalej Placa Nova łączy się z Avinguda de la Catedral, na który na moment pójdziemy.

Avinguda de la Catedral

Jak sama nazwa wskazuje, przy tym obszernym placu znajduje Catedral de Barcelona, czyli Katedra pod Wezwaniem Św. Eulalii, którą szczegółowo opisujemy w osobnym wpisie.

Sam plac pełen jest spacerujących i robiących sobie zdjęcia turystów, ale też sprzedawców i żebraków. Warto więc tutaj na moment przysiąść na jednej z kamiennych ławek, aby w sąsiedztwie tej pięknej, XIII wiecznej katedry z neogotycką fasadą  dobudowaną w XIX wieku, przez moment poobserwować gwar i ludzi wokół.

Najciekawiej jest chyba jednak w weekendy, gdy zbierają się tutaj mieszkańcy miasta, aby zatańczyć sardanę. Jest to narodowy taniec kataloński (o 18.30 w soboty, o 12.00 w niedzielę, a także w środę o 19.00). Sama sardana (którą przedstawiają pomniki w Barcelonie, Lloret de Mar i Callelii), polega na tym, że tancerze powolnie chodzą w kółku trzymając się za ręce. W czwartki z kolei odbywa się tutaj targ staroci.

Wracamy na Placa Nova do Bramy Rzymskiej, by przechodząc przez nią udać się na zwiedzanie Barri Gotic.

Palau Episcopal

Po przejściu z Placa Nova Bramą Rzymską idziemy Carrer del Bispe, po prawej stronie mijając Palau Episcopal de Barcelona. Pałac ten został wybudowany w 1769 roku wokół XII wiecznego dziedzińca, będącego jedyną zachowaną częścią oryginalnego pałacu. Od strony uliczki Carrer Montjuic del Bisbe (ciągnącą się w prawo kawałek dalej), dostrzec można freski zdobiące jego fasadę. Pochodzą z XVIII wieku, a trójdzielne okna i duże okno od strony dziedzińca są jeszcze starsze, bo pochodzą z XV wieku. Nią dojdziemy również na Placa Sant Felip Neri, ale to dopiero za moment.

Santa Lucia i La Casa d l’Ardiaca

Po przeciwnej stronie od wejścia do Palau Episcopal, w kierunku katedry (czyli za bramą rzymska pierwsza w lewo) odchodzi uliczka Santa Llucia. Na jej rogu (Sanata Llucia i Carrer del Bispe) znajduje się kaplica poświęcona Św.Łucji, która jest patronką niewidomych. Wspominamy o niej, gdyż została wybudowana w 1268 roku i jest jedną z najstarszych części katedry.

Przy tej malutkiej uliczce znajduje się również (naprzeciwko kaplicy Św. Łucji), Casa d l’Ardiaca, czyli Dom Archidiakona. Budynek ten został wzniesiony w XV wieku na rzymskich ruinach. Jak spojrzymy na niego od drugiej strony, od Placa Nova, wyraźnie widać, że jest on „przyklejony” do Bramy Biskupa. Obowiązkowo trzeba wejść na jego dziedziniec/patio, gdyż niewątpliwie należy on do ciekawszych w mieście.

Casa d l’Ardiaca
Casa d l’Ardiaca

Po jego środku znajduje się XVI wieczna  fontanna, którą otaczają kolumny i schody prowadzące na taras dachu. Rozpościera się z niego jeden z pięknych widoków na dzielnicę gotycką. Uwagę przyciągają również kolorowe ściany udekorowane ceramicznymi płytkami.

Warto też przyjrzeć się jego renesansowej fasadzie na której znajduje się marmurowa skrzynka na listy z dekoracyjnym motywem przyrodniczym.

Marmurowa skrzynka na listy
Marmurowa skrzynka na listy

Obecnie w budynku tym mieści się Miejskie Muzeum Historyczne.

Wracając na Carrer del Bispe po kilkunastu krokach znajdujemy się na placu Garig i Bachs. Znajduje się na nim Pomnik Bohaterów Wojen Napoleońskich z 1809 roku – ku czci mieszkańców, którzy zbuntowali się przeciwko okupującym je wojskom Napoleona Bonaparte. Buntownicy ci zostali aresztowani i straceni publicznie. Pomnik zdobi ceramika z rekonstrukcją scen przedstawiających pierwsze dni po wkroczeniu wojsk do miasta.

W oddali most Pont Gotic, przerzucony nad Carrer del Bispe, łączy dwa oddziały Generalitat z Casa dels Conognes. Generalitat, czyli budynek rządu Katalonii, którego front zobaczymy później z Placu Sant Jaume. Ten malowniczy neogotycki mostek jest tłem do zdjęć każdego turysty odwiedzającego Barcelonę. My teraz idziemy wąziutką Carrer Montjuic del Bispe na Placa Sant Felip Neri, który jest jednym z najpiękniejszych zakątków Barcelony.

Pont Gotic
Pont Gotic

Placa Sant Felip Neri

Jest to niewielki plac otoczony zewsząd kamiennymi budowlami. Powstał w miejscu dawnego cmentarza. Na pierwszy rzut oka, dość mocno podniszczone fasady przerażają, lecz po kilku chwilach dochodzi się do wniosku, że tylko dodają temu miejscu niecodziennego uroku. Kiedyś były one głównie siedzibami rzemieślników. Było to również wejście do dawnej dzielnicy żydowskiej w Barcelonie.

Placa Sant Felip Neri
Placa Sant Felip Neri

Stoi przy nim kościół Sant Felip Neri wybudowany tu w XVIII wieku. Do kościoła przylega szkoła, a po środku placu stoi mała fontanna. Wiążą się z nim przynajmniej dwie tragiczne historie. Pierwszą z nich jest  wydarzenie, które miało miejsce  7 czerwca  1926 roku. Antoni Gaudi zmierzając do tego kościoła na codzienną modlitwę, został potrącony przez tramwaj, w wyniku czego w niedługim czasie po tym zmarł. Druga historia to rok 1938, kiedy w trakcie hiszpańskiej wojny domowej nacjonaliści (żołnierze gen. Franco), zbombardowali kościół. Zginęły wówczas 42 osoby, a ślady wybuchów wciąż widoczne są na fasadzie kościoła. Z racji sąsiedztwa szkoły, ofiarami były głównie dzieci. Na ścianie przylegającej do świątyni znajduje się tablica upamiętniająca tą tragedię.

Rozglądając się na jednym z budynków dostrzec można znak lwa, który jest symbolem Świętego Marka, patrona szewców. Jest to dawny budynek gildii rzemieślniczej, w którym dzisiaj znajduje się muzeum obuwia.

Ciekawostka
Teledysk popularnego utworu „My Immortal” Evenescene kręcono właśnie na placu Sant Felip Neri.

By nie wracać tą samą drogą, kierujemy się ulicą Carrer de Sant Neri, a następnie w prawo w Carrer de Sant Sever, która przechodzi w Baixada de Santa Eulalia. Dochodzimy do Carrer dels Banys Nous, w którą skręcamy w lewo, a następnie w pierwszą w prawo, czyli w Carrer de l’Ave Maria. Po 3 minutach jesteśmy pod kolejnym kościołem – Santa Maria del Pi.

Placa Sant Josep Oriol, Placa del Pi i Placeta del Pi

Koniecznie musicie podejść do tego kościoła, gdyż jest on wspaniałym przykładem katalońskiego gotyku. Poza tym otaczające go z trzech stron Placa Sant Josep Oriol, Placa del Pi i Placa del Pi są jednym z najbardziej popularnych miejsc na Starym Mieście. Polecamy to miejsce jako przerwę na kawę.

Jeżeli będziecie tu w pierwszy lub trzeci weekend miesiąca, nie dziwcie się, że przed kościołem na placu Sant Josep Oriol odbywa się targ (włącznie z piątkiem). To już tradycja, że w te weekendy lokalni hodowcy z prowincji sprzedają tutaj swoje wyroby. Głównie są to sery i miody, ale nie brakuje w tym czasie oczywiście również i lokalnych artystów, którzy sprzedają swojej prace.

Ciekawostką jest to, że miejsce to przyciąga również ulicznych grajków, co na dłuższą metę zaczęło denerwować okolicznych mieszkańców oraz gości pobliskiego hotelu Jardi. Wywalczyli oni sobie odrobinę ciszy poprzez zakazanie muzykowania poza sobotami, w piątki od 18.00-20.00 i w niedziele od 12.oo-14.00.

Sama nazwa placu – Sant Josep Oriol, pochodzi od dość trywialnego wydarzenia, jakie miało tutaj miejsce, a związane było ze słynnym hiszpańskim księdzem katolickim.

Już za życia 1650-1702) znany był on ze swoich cudów leczniczych. Mówi się, że wyleczył głuchych, niewidomych, niemych i innych niepełnosprawnych, którzy do niego przyszli. Pomimo tego, nie można go było po śmierci podnieść do rangi świętości, gdyż działo się to wszystko za jego życia. Świętym można się stać za cuda pośmiertne. I tak 6 kwietnia 1806 roku ksiądz Jose Mestres spadł z chodnika na zewnątrz absydy kościoła Sanata Santa Maria del Pi, a wstając bez szwanku z tego zdarzenia przypisał je Josephowi Oriolowi, którego szczątki spoczywają w kościele.

Na rogu kościoła można znaleźć tablicę upamiętniającą to wydarzenie.

Tak oto 21 września 1806 roku Josep Oriol został beatyfikowany prze papieża Piusa VII, a  20 maja 1909 roku kanonizowany przez papieża Piusa X.

Po odprężającym espresso idziemy na Placa Sant Jaume taką trasą, by zahaczyć jeszcze o Englesia Sant Jaume, czyli kościół Świętego Jakuba. Z Placu de Sant Josep Oriol kierujemy się prosto przed siebie ulicą dels Cecs de la Boqueria, kręcac mniejszymi uliczkami dochodzimy do kościoła.

Englesia de Sant Jaume

Pierwotnie w miejscu gdzie stoi teraz kościół, znajdowała się synagoga (nadal jesteśmy w dawnej części żydowskiej Barcelony). Po pogromach Żydów pod koniec XIV wieku została ona zburzona i na jej miejscu postawiono kościół katolicki pod Wezwaniem Świętej Trójcy. Stał się świątynią Żydów, którzy zostali w Barcelonie, ale przeszli na chrześcijaństwo.

Pod koniec XV wieku kościół przekazano siostrom z zakonu Karmelitek, które odeszły stąd na początku XIX wieku. Wtedy przemianowano tą świątynię na Kościół pod Wezwaniem Świętego Jakuba, a miało to związek z nazwą placu, na znajduje się zaraz obok.

Jak większość kościołów został zdewastowany i podpalony podczas wojny domowej w Hiszpanii. Dlatego, niestety, nie zachował się do naszych czasów (podobno przepiękny) ołtarz główny.

Ciekawostką jest to, że w kościele co niedzielę o godzinie 10.00 odprawiana jest Msza Święta w języku polskim (na 15 minut przed możliwa jest spowiedź).

Placa Sant Jaume

Przy tym okazałym placu znajdują się dwa najważniejsze budynki administracyjne. Jest to Ajuntament Barcelona, czyli Ratusz i siedziba Generalitat, czyli siedziba rządu Katalonii (Siedziba Parlamentu Katalonii mieści się w Parc de la Ciutadella).

Oba budynki wybudowane zostały w stylu gotyckim.

Ajuntament Barcelona

Obecny wygląd, kształt placu, wraz z odchodzącymi od niego ulicami Ferran i Jaume I, pochodzi z  1823 roku. Na początku jednak, jeszcze w czasach rzymskich, znajdowało się w tym miejscu Forum. Później (w X wieku), stanął na tutejszym, przebudowanym placu Sant Jaume kościół. Święty Jakub (Jaume), podczas swojego pobytu w Hiszpanii najprawdopodobniej nauczał na tym placu. Kościół zburzono na początku XIX, by zrobić miejsce na stojące do dziś siedziby rządowe, a stojący nieopodal kościół pod Wezwaniem Św. Trójcy przemianowano na kościół pod Wezwaniem Św. Jakuba.

Z racji tego, że plac ten jest centrum władzy, bardzo często przechodzą przez niego liczne demonstracje, parady, kibice Barcy (po zwycięskim meczuJ), kibice siatkówki i oczywiście politycy przyjeżdżający do Barcelony z oficjalną wizytą.

W dawnych czasach również było to centrum – centrum rzymskiego miasta Barcino, gdzie krzyżowały się główne ulice: Cardo – współczesne Libreteria i Call, z Decumanus – obecną Bisbe, Ciutat i Regomir. Na ich skrzyżowaniu znajdowało się ww. forum i Świątynia Augusta. Ze świątyni zachowały się do dzisiejszych czasów cztery kolumny, znalezione przy sąsiedniej ulicy Paradis, do których zachęcamy was aby na moment podejść.

Z Placa Jaume mamy zaledwie 200 metrów do Placa del Rei. Możemy przejść sobie Carrer del Bispe pod Pont Gotic (obowiązkowe foto), i skręcić w prawo w Carrer de la Pietat. Obchodzimy nią katedrę z tyłu i idąc dalej prosto Baixada de Santa Clara dochodzimy do Placa del Rei. Drugi wariant to kolejna uliczka w lewo, czyli Carrer del Paradis, a to po to, by pod numerem 10, na malutkim dziedzińcu gotyckiego pałacu, zobaczyć ukryte resztki rzymskiej świątyni z I wieku p.n.e. Są to cztery 12 metrowe kolumny, które kiedyś były częścią rzymskiej świątyni Temple d’August, czyli świątyni wzniesionej na cześć cesarza Augusta.

Placa del Rei

W większości turyści po przybyciu na ten mały plac, czyli Plac Królewski, są trochę zawiedzeni. Ani plac, ani widoczne z niego zabudowania z pozoru praktycznie niczym się nie różnią od tych mijanych wcześniej. Uwagę przykuwają jedynie schody prowadzące do kaplicy Świętej Agaty. A przecież stoi przy nim królewski zamek…

Barri Gotic - Placa del Rei
Placa del Rei

Sam plac w średniowieczu pełnił funkcje handlowe, odbywał się na nim targ. Po środku stoi rzeźba przedstawiająca Baskijczyka, autorstwa Edwarda Chilliada.

Więcej o samym pałacu przeczytacie w osobnym wpisie:

Placa de Sant Just

W czasach rzymskich Żydzi i chrześcijanie przybywali na ten plac aby handlować. Stoi przy nim XIII wieczny kościół, bazylika dels Sants Just i Pastor (którą opisujemy osobno). Zachęcamy was do przyjścia tutaj, odwiedzenia tego kościoła i obowiązkowo wejścia na jego wieżę, z której rozpościera się kolejny zachwycający widok na miasto.

Na placu znajduje się fontanna „Trzech wdzięków”, która podobno jest drugim najstarszym ujęciem wody w Barcelonie. Została wykuta z kamienia z Montjuic w 1367 roku. Zdobią ją trzy głowy, a nad nimi trzy elementy wykute w kamieniu, z rzeźbą Sant Justa w centrum, a na końcach tarcze z odniesieniami do miasta i narodu.

Fontanna Trzech Wdzięków z 1367 roku
Fontanna Trzech Wdzięków z 1367 roku

Fontanna jest bardzo stara, jak podaliśmy wyżej, pochodzi jeszcze z czasów średniowiecza, kiedy fontanny miały nieco inne zastosowanie niż w późniejszych epokach. W średniowieczu miały one za zadanie zapewnić ludziom zapas wody w przypadku suszy, a nie funkcje dekoracyjną, jaka pojawiła się dużo później. Dlatego poza czasem jaki się na niej dość mocno odcisnął, widać, że nie dbano wtedy o okazałe dekoracje i ornamenty. Dlatego taka prosta i skromna była od samego początku. Jedyną zmianą jaka została wprowadzona jest poprowadzenie wody z kraników, a nie z głów, z których najprawdopodobniej pierwotnie wypływała. W dawnych czasach wychodziła na cmentarz parafialny, który się w tym miejscu znajdował, ale został usunięty w 1881 roku, kiedy wprowadzono zlikwidowano nekropolie znajdujące się w mieście.

Fontanna posiada status zabytku chronionego, jako dobra kulturalnego o znaczeniu lokalnym. Na dwie latarnie na stojące na tym placu z pewnością nie zwracalibyśmy waszej uwagi gdyby nie to, że zostały zaprojektowane przez młodego Antonio Gaudiego.

Bazylika Santa Maria del Mar

Fasada tego kościoła uchodzi za najpiękniejszą w całej Barcelonie. Jest uważana za najwspanialszy przykład architektury gotyckiej w Katalonii. Więcej o kościele w osobnym wpisie:

Przy kościele znajduje się również bardzo stara fontanna o tej samej nazwie (Font de Santa Maria del Mar). Zbudowana została w 1403 roku i w zasadzie wygląda nie jak fontanna, tylko jak kamienny budynek. Jedynymi jej dekoracjami jest rozeta od strony kościoła, dwa maszkarony i herb Barcelony po drugiej stronie. Nisko umiejscowione krany sugerują, że był to wodopój przede wszystkim dla koni.

Stąd już tylko 2 minuty do Muzeum Picassa.

Bardzo blisko mamy stąd jeszcze aby zobaczyć fontannę Geni Catala.

Po fontannie Geni Catala, gdzie zerknęliśmy jeszcze na dwie, mocno wtapiające się w otoczenie latarnie autorstwa Antonio Gaudiego, udajemy się prosto Passeig de Colm do Bazylki de la Merce, która będzie już ostatnim punktem naszej ścieżki po Barri Gotic.

Po drodze po prawej stronie mijać będziemy niewielki Placa del Duc de Medinaceli, który powstał w miejscu dawnego klasztoru Franciszkanów, zburzonego na początku XIX wieku. Po środku, na wysokiej kolumnie, stoi posąg przedstawiający XVI wiecznego hrabiego, od którego pochodzi nazwa placu. Z Passeig de Colm za Capitania General de Barcelona skręcamy w prawo w Carrer Enl’Boltres i jesteśmy na Placa de la Merce.

Tu kolejna ze słynnych świątyń starej części Barcelony, czyli Bazylika de la Merce. Więcej o niej znajdziecie w osobnym wpisie:

Placa Reail

Ten stosunkowo młody plac (wybudowany w XIX wieku, w całości z oryginalnego planu) jest bardzo popularnym miejscem zarówno wśród miejscowych i jak i turystów. Zainspirowany francuską urbanistyką z czasów napoleońskich jest jednym z wielu zaprojektowanych w Barcelonie w tamtym czasie. W otaczających go jednakowych budynkach z arkadami (autorstwa Francesca Daniela Moliny), mieszczą się na dole restauracje i kluby nocne. Po środku placu stoi fontanna „Trzech Gracji”, i dwie latarnie autorstwa Antoniego Gaudiego.

Fontanna Trzech Gracji

Font de les Tres Gracies od 1876 roku zdobi słynny Placa Reial. Jej autorem jest Antoinne Durenne i przedstawia ona „Trzy Gracje”: miłość, piękno i przyjemność. Są to figury kobiet trzymających się w górze za ręce (autor opierał się o rysunki Louisa-Tulliusa-Joachima Viscontiego). Woda wypływa ze szczytu fontanny wpadając do okrągłego stawu, który ją otacza.

Pierwotnie miał tutaj stać inny pomnik, który miał być postawiony w hołdzie dla Ferdynanda II Aragońskiego. Kiedy królowa Izabela II Hiszpańska w 1856 roku odwiedziła Barcelonę, nie był jeszcze gotowy, a w jego miejscu stał tylko jego prototyp wykonany z gipsu. Nie spodobał się on mieszkańcom, którzy go zniszczyli. Jedynym elementem jaki po nim pozostał był cokół, który z kolei nie przetrwał rewolucji z 1868 roku.

W niedzielne poranki rozkładają się wokół niej kolekcjonerzy monet i znaczków pocztowych.

Latarnie na Placu Reial

Młody Gaudi, który dopiero co niedawno skończył studia, na zlecenie Rady Miasta Barcelony zaprojektował lampy gazowe. Sześcioramienne i trzyramienne, które ozdobiły Placa Reial i Placa de Palau. W pierwszej kolejności zrealizowane było oświetlenie na Plaza Reial, bardziej ozdobne i kolorowe od późniejszego na Placa de Palau .

Są to dokładnie dwie latarnie. Żeliwne kolumny z herbem miasta na środku, u podstawy zawierają żelazny medalion z motywem kwiatowym, z kolorowymi detalami. Dno to motywy roślinne z liśćmi bluszczu. U góry, pod sześcioma ramionami znajdują się małe motywy kwiatowe w kolorze czerwonym. Na szczycie umieszczony jest kaduceusz, z dwoma wężami i skrzydlatym hełmem, który w starożytnej Grecji był znakiem nietykalności keryksa (laska ta służyła do uśmierzania sporów) i symbole przedstawiające rzymskiego boga handlu – Merkurego. Wszystko dlatego, że Barcelona w tamtym czasie była z nim identyfikowana dzięki portowi znajdującemu się w pobliżu.

Spacerem po Barri Gotic

Zobacz również

10 Komentarzy. Zostaw komentarz

  • Czy rzeczywiście jest to mało bezpieczna dzielnica ? W praktycznie wszystkich informacjach/przewodnikach/blogach o Barcelonie straszą Barri Gotic. To zresztą kolejne pytanie w kwestii bezpieczeństwa – kieszonkowcy w Barcelonie faktycznie są tak aktywni ? Pozdrawiam Grzegorz.

    Odpowiedz
    • Kieszonkowcy – jak w każdym dużym mieście.
      Wydaje nam się, że trochę przesadzony.

      Oczywiście w centralnej części miasta – Barri Gotic czy Rambla, a także metrze, trzeba mocno uważać.

      Nigdy jednak nie chodziłem z plecakiem na klatce piersiowej i nigdy nic mi nie zniknęło, choć zawsze kątem oka spoglądam gdy ktoś bardzo blisko mnie staje – kradzieże często dokonywane są gdy ktoś stoi i obserwuje mimów na Rambli czy ulicznych grajków.

      Barri Gotic jako miejsce do nocowania jest faktycznie średnią dzielnicą pod kątem wieczornego wychodzenia i spacerowania.

    • My w ciągu 3 dni mieliśmy dwie próby kradzieży. Jedną podczas schodzenia schodami do metra a drugą jak wspinaliśmy się do Parc Guell – pusta ulica, cisza – usłyszałam tylko dźwięk otwieranego zamka w plecaku. I oczywiście udawanie głupa -que pasa?? Trzeba uważać, kradną nawet w ruchu. Ale Barcelona i tak jest piękna 😁

    • Dzięki za przestrogę dla innych.
      Niestety, wszędzie tam gdzie dużo turystów, są kieszonkowcy.

  • Witam ponownie 🙂
    Wiem, że męczę, ale jestem mocno podekscytowana wyjazdem, stad morze pytań.
    Tym razem Muzeum Picassa – nie widzę tu nic na ten temat, i nie wiem, czy dlatego, ze źle patrze, czy dlatego, ze szalu nie ma…
    Z góry dziękuję.
    Aha i jeszcze jedno pyt: z Calelli do Sagrady (jadąc kolejką Renfe) wysiąść lepiej na stacji Sants + niebieska linia metra L5 a może wysiąść należy na stacji CLOT – ARAGO i L2 lub pieszo? Czy kupując bilet w Calelli muszę mówić, która strefa, jeśli biorę jednorazowe? Czy po prostu mówię: Barcelona? A tam już nabędę t-10 na 1 strefę. Dziękuję z góry, jesteście extra. 🙂

    Odpowiedz
    • Witaj Gosia,
      Nie ma żadnego problemu 🙂
      Muzeum Picassa – z pewnością dla osób zainteresowanych temat – niezwykle ciekawa sprawa w bardzo atrakcyjnym budynku.
      Nasz wpis o Barri Gotic wymaga gruntownej przebudowy.
      W muzeum byliśmy niedawno i nie zdążyliśmy jeszcze opracować materiału na stronę.

      Kupując jednorazowe z Calelli wystarczy powiedzieć „Barcelona”, a znajomość strefy i ceny przyda ci sie, jeśli będziesz kupować bilet w automacie.

      A co do dojazdu do Sagrady – kwestia wygody. Z El Clot jest lekko ponad kilometr do przejścia i ja wybrałbym tą opcję, bo sama przesiadka zajmuje zwykle więcej czasu niż przejście tej odległości na nogach 😉

  • Dzień dobry!
    Mam pytanie odnośnie do wejścia do katedry św. Eulalii. Czy orientują się Państwo, czy jest możliwość wejścia do niej za darmo, bez audioguida czy przewodnika?
    Będę wdzięczna za odpowiedź, pozdrawiam!
    M.

    Odpowiedz
    • Dzień dobry Marta,
      Przymierzamy się do opisania jej na stronie, ale jeszcze tego nie zrobiliśmy.
      Nam udało się wejść do katedr przy ostatniej wizycie z racji ślubu, który się w niej odbywał.

  • Dzień dobry,
    czy do katedry św. Eulalii wpuszczają mężczyzn w spodniach do kolan? Jest jakiś sprawdzony patent jak się ewentualnie okryć aby wejść do katedry?
    Z góry dziękuję za odpowiedź.

    Odpowiedz
    • Cześć.
      Wchodziłem wczoraj w długich, nie widziałem nikogo w szortach, ale domyślam się, że np. w spodenkach do kolana, a kolano, spokojnie można wejść.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wprowadzić prawidłowy adres e-mail.

Tomasz i Beata Filak

MyBarcelona.pl Team