News

Będzie łatwiej wynająć mieszkanie w Barcelonie na kilka dni

Władze miasta ułatwią właścicielom prywatnym mieszkań wynajmować je krótkoterminowo, w domyśle dla turystów. Tym samym więcej ofert pojawi się na portalach typu AirBnB.

Batalie dotyczące tzw. najmu krótkoterminowego przypominają mi te związane z Uberem w Barcelonie. Nie ma co ukrywać, że tak atrakcyjne turystycznie miasto jest łakomym kąskiem dla tego typu usługodawców.

Dwie strony medalu

Lobby hotelowe spowodowało, że wynajmujący swoje mieszkania na potrzeby turystyczne musieli posiadać odpowiednie licencje, a ich liczba jest mocno ograniczona. Chodzi o najem krótkoterminowy, poniżej 31 dni. Najem na dłuższe okresy nie wiązał się z tak mocnymi ograniczeniami.

To wszystko miało za zadanie uregulowania gigantycznego napływu turystów do miasta. Barcelona mocno cierpiała z powodu zjawiska overtourismu. Problemem były zwłaszcza mieszkania wynajmowane przez inwestorów na osiedlach mieszkaniowych, przez co mieszkańcy Barcelony mieli turystów nie tylko w centrum miasta, ale również w swoich osiedlowych enklawach. Turyści jak wiadomo nie zawsze dopasowują się do reguł ciszy nocnej, co utrudniało mocno życie wszystkim dookoła.

Okres pandemii, mniejsza liczba turystów oraz wzrastające w branży HORECA (hotele, gastronomia) bezrobocie spowodowały, że rządzący socjaliści coraz częściej wnosili o poluzowanie wcześniejszych obostrzeń. Jest to ukłon w stronę rodzin, których dochody z nocowania turystów były znaczącym źródłem utrzymania.

Z drugiej strony Barcelona w ostatnich latach była miejsce bardzo dużego rozrostu bazy hotelowej. Można powiedzieć, że kosztem lokalnych rodzin i inwestorów zyskiwały sieci hotelowe, który budowały kolejne nowe obiekty. Zwykle oczywiście na kilkadziesiąt pokoi.

Co się zmieni?

Wypracowany kompromis zakłada, że osoby prywatne zrzekając się licencji, będą mogły wynajmować swoje miejsca turystom. Nie ziści się jednak zapowiedź, że każdy remont hotelowy w centrum miasta będzie wiązał się z przymusowym, procentowanym ograniczeniem dostępnych pokoi. Pierwotna propozycja zakładała redukcję liczby pokoi o 20%.

Będzie jednak ograniczenie dla inwestorów posiadających więcej nieruchomości. Osoba wynajmująca na krótki termin musi daną nieruchomość zamieszkiwać. Czyli po prostu wynajmować pokój dla turystów.

Dodatkowo dla hoteli zostały wyznaczone 4 strefy. Pierwsza obejmuje ścisłe centrum miasta – dzielnice Eixample, Ciutat Vella, Poble Sec, Sant Antoni, Hostafrancs, Vila Olímpica i Poblenou. Tu nie mogą budować się już żadne nowe hotele, a jeśli dany obiekt zostanie zamknięty, w jego miejsce nie będzie mógł powstać kolejny.

Druga strefa to Les Corts, Diagonal, Vila de Gràcia, Baix Guinardó, Sagrada Família, Fort Pienc, Font de la Gualla, El Parc i la Llacuna del Poblenou i Diagonal Mar, popularna część biznesowa @22, gdzie znajduje się chociażby hotel Holiday Inn czy Ibis Glories. Tu również zakazana jest budowa kolejnych hoteli, ale w przypadku zamknięcia czy wyburzenia jednego z nich, istnieje możliwość postawienia w zamian kolejnego. Tym samym rewitalizacja i rozwój tych części miasta został zakończony.

Kolejne dwie strefy wyznaczone przez władze miasta zezwalają na ograniczoną rozbudowę bazy hotelowej.

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wprowadzić prawidłowy adres e-mail.

Tomasz i Beata Filak

MyBarcelona.pl Team